Śląska załoga rozpoczęła rejestrację materiału na nową płytę. W tym celu udali się w podróż na rubieże Podkarpacia i Małopolski.
W studio atamana położone zostały ślady bębnów i gitar. Ze względów logistyczno-zawodowych nie udało się zespołowi zajechać w komplecie i skorzystać z dobrodziejstw standardu SETA. Część dalsza nagrań w niedalekiej przyszłości.
Na płytę złoży się dziewięć, mięsistych niczym świeżo oskórowany udziec wołu, kawałków. Będzie to death metal z jednej strony wymagający, a z jednej strony mocno korzenny. Z drugiej strony będzie to też black metal, cytowany w muzycznym języku, choć death metal.